niedziela, 28 lipca 2013

Drama "SHUT UP FLOWER BOY BAND" recenzja

Obejrzałam tę dramę już jakiś czas temu, ale dopiero teraz zebrałam się w sobie, by ją skomentować. Na samym początku przeczytałam o niej recenzję w Asia On Wave. Sam pomysł o zespole rockowym był w moim guście, poza tym podkusili mnie przystojni aktorzy, a obecność L z Infinite sprawiła, że byłam jeszcze bardziej ciekawa.
Nie pamiętam jak długo ją oglądałam, bo niestety do dyspozycji miałam tylko weekendy i to nie zawsze. Jednak mogę śmiało przyznać, że gdybym mogła to spokojnie obejrzałabym ją w max. trzy dni, ponieważ jest świetna! Chyba moja ulubiona drama. Znakomita obsada aktorska, wspaniała muzyka i całkiem dobra fabuła, alee.. Oczywiście, że u mnie zawsze musi pojawić się "ale". Jak każda drama, w pewnym momencie zaczęła mnie dołować. Z pierwsze trzy odcinki są wprost genialne i pewnie ci, którzy oglądali już tę dramę, przyznają mi rację. Przez kilka następnych również świetnie się ogląda, natomiast później.. Mam wrażenie, że cały sens dramy został pominięty. Wydaje mi się, że nie skupili się na tym wątku, który tak naprawdę był najważniejszy. Dodatkowo wszystko potoczyło się tak naprawdę wbrew woli Byung Hee, a to on był dla mnie iskrą tej dramy. W każdym bądź razie.. zakończenie mi się nie podobało, ale jeżeli miałabym ocenić dramę to bez zastanowienia przyznaję 9/10 :)

 



CAST

 KWON JI HYUK
Czyli główny bohater, czego ja również się nie spodziewałam. Ji Hyuk ulega metamorfozie, ale niestety wolałam go przed nią, bo z biegiem czasu on po prostu wymięka.
Mimo tego uwielbiam go, jego styl bycia, jego charyzmę, jego głos, sposób, w jaki zagryza policzki oraz to, że niemiłosiernie przypomina mi T.O.P.


 LEE HYUN SOO
I tutaj mamy gwiazdę z Infinite. Nie jestem szczególną fanką jego gry aktorskiej, głosu czy choćby samego wyglądu. Ze wszystkich członków zespołu to Hyun Soo polubiłam najmniej. Był dla mnie zbyt sztuczny, pyszny i podejmował niesłuszne decyzje. W ostatnich odcinkach zmieniłam o nim zdanie i zaczęłam darzyć trooszkę większą sympatią, a to tylko dlatego, że nauczyłam się śmiać z jego zachowania. Nie cierpię tej laski, która cały czas kręciła się koło niego!


 JANG DO IL
W pierwszych epizodach praktycznie niezauważalny. Nie wtrącał się i sprawiał wrażenie wiecznie "zamulonego", jeżeli oczywiście mogę użyć tak drastycznego wyrazu. Jednak później dostrzegłam jego ciepłe serce i bardziej go polubiłam. W dodatku to perkusista! <uśmiech>


 SEO KYUNG JONG
Co za słodkie stworzenie! Chyba jedyna osoba w całej dramie, która nawet przez chwilkę mnie nie zdenerwowała. Kyung Jong jest przeuroczy, ale to, co jest najwspanialsze to jego bliska przyjaźń z Ha Jin'em. Gdyby to był prawdziwy zespół to po EunHae byłby to mój ulubiony pairing!


 KIM HA JIN
Niby typowy playboy. Jakże ja go uwielbiałam w rudawych, kręconych włosach. Tak bardzo przypominał mi wtedy Chanyeola. Chwilami bywał irytujący, ale on i Kyung Jong.. ah, tego nie da się skomentować :D


 IM SOO AH
Na początku nawet ją lubiłam. Taka śliczna i niewinna. Jednak później zaczęła mnie tak strasznie wkurzać, że nie miałam ochoty jej już kompletnie oglądać. Coś mi podpowiada, że jednak przyczyniła się do złego wpływu na los wydarzeń :x


 YOO SEUNG HOON
Co za nudny i tchórzliwy typ.. Nie cierpię go. Psuł wszystko i wpychał nos w nie swoje sprawy, do tego był naprawdę żałosny. Nie wspomę już o jego "kolegach" .. >.<


JOO BYUNG HEE
Najwspaniejsza postać spośród wszystkich, jakie spotkałam w dramach. Istny świr. Człowiek zagadka i jedna wielka niespodzianka.
I z pewnością tak jak większość widzów.. jestem zawiedziona. Jeżeli ktoś nie wie dlaczego to niech szybko zdecyduje się obejrzeć "Shut Up Flower Boy Band" :)




OST

"JAYWALKING"
"WAKE UP"
Moje dwa ulubione, genialne utwory.
Ta drama posiada zdecydowanie najlepszy OST ze wszystkich.
Piosenki nie są takie jak większość w dramach.
Zdecydowanie wpadają w ucho i słuchałam ich długo po obejrzeniu ostatniego odcinka.



TRAILER
Dla jeszcze bardziej ciekawskich pozostawiam świetny trailer, który znalazłam na YT.


W podsumowaniu napiszę tylko krótko, że nie żałuję czasu na oglądanie tej dramy, a wręcz przeciwnie - cieszę się, że trafiła w moje rączki. Pisząc tego posta aż naszła mnie ochota na obejrzenie jej jeszcze raz. Zapewne niedługo to zrobię, a tych którzy jeszcze tego nie przeżyli.. naprawdę gorąco zapraszam na spotkanie z EYE CANDY.



7 komentarzy:

  1. Drama wydaje się ciekawa :) Może się skuszę ;D

    PS. To zazdroszczę, że się wybierasz ^^ Załuję, że to nie Katowice lub nawet Kraków :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Szczerze pierwszy raz słuchałam tego typu kawałków :)

    PS. Zapraszam na rozdanie kosmetyczne na moim blogu http://zaslepionawlosomaniactwem.blogspot.com/2013/07/konkurs-pierwsze-rozdanie-kosmetyczne-i.html

    OdpowiedzUsuń
  3. oo tyle fajnych chłopaków, a ten ostatni gif boski!!
    a gdzie to oglądałaś ;P??
    bo mam na tą dramę ochotę

    OdpowiedzUsuń
  4. Drama ma wspaniały klimat! Poniekąd dramat muzyczny i na dodatek wspaniała historia o przyjaźni. Jedna z najlepszych dram koreańskich, jaką miałam okazję obejrzeć, a było ich nie mało. W mojej recenzji dostała 10/10 choć powinna być poza skalą. Bardzo dobra gra aktorska, szczególnie L-a, którego to do ostatnich odcinków nie mogłam rozgryźć i na przemian lubiłam go i nienawidziłam. Jedynie główna bohaterka nie wiem po co była ^^ Równie dobrze mogłoby jej nie być, a drama byłaby równie świetna ;]

    OdpowiedzUsuń
  5. Dołączam się do pytania Magdaleny - gdzie oglądałaś? Z polskimi napisami czy nie? Tak, choć piszesz, że jego gra aktorska niezbyt powalała na kolana, to jednak kusi mnie L z Infinite, LOL ;) Pozdrawiam, udanego kontynuowania wakacji ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę Was zasmucić, ponieważ dramę oglądałam wraz z koleżanką, która ściągnęła ją z internetu, ale skąd dokładnie to nie mam pojęcia.. Jednak mogę zapytać + tak, z polskimi napisami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. OO trzeba ją pobrać ee jestem w tym kiepska haha o fajna koleżanka pozdrów ją ;D

    OdpowiedzUsuń